Kosztorys jest policzony. Oferty dalej nie ma.
Plik z NORMY ma komplet pozycji KNR i wartości. Do oferty i tak trzeba to przepisać ludzkim językiem, pogrupować w działy i doliczyć narzuty. Ta strona jest o tym jednym kroku, nie o „AI w budownictwie”.
Dziś
40 minut
przepisywanie pozycji z ATH do dokumentu oferty
Po zmianie
4 minuty
plus przegląd i poprawki po stronie kosztorysanta
20 sekund: to samo, tylko na ekranie
Skąd ta strona
Prowadzimy własny kanał, na którym testujemy produkcję treści wspieraną przez AI
- 462 tysiące wyświetleń w 28 dni przy 59 zł budżetu. Rolka wyżej powstała dokładnie tą metodą. Piszemy o tym, bo to jedyny uczciwy dowód, jaki mamy: pokazujemy rzecz zrobioną u siebie, a nie obietnicę.
Co dokładnie robi automat
Wejściem jest plik .ATH z NORMY, czyli to, co i tak macie po zakończeniu
kosztorysowania. Wyjściem jest tekst, który da się wkleić do oferty.
- Czyta kosztorys i wyciąga pozycje razem z podstawą KNR, ilością i wartością.
- Zamienia zapis katalogowy na zdanie - z „KNR 2-05 0101-05, konstrukcja stalowa, montaż” robi opis, który rozumie inwestor.
- Grupuje pozycje w działy oferty, zamiast zostawiać listę 248 wierszy.
- Składa dokument w Waszym szablonie, z narzutami policzonymi według Waszych zasad.
Narzędzie, które to robi, jest nasze i działa dziś w wersji produkcyjnej. Na szkoleniu pracujecie na nim, a nie oglądacie prezentację.
Gdzie automat się kończy
To jest ważniejsze od poprzedniej listy, bo tu najczęściej kończą się takie wdrożenia:
- Ceny i narzuty zostają Wasze. Model nie zgaduje stawek. Liczy według reguł, które mu podacie, a każdą z nich widać w dokumencie.
- Ostatnie słowo ma kosztorysant. Wychodzi propozycja opisu, nie gotowiec
do wysłania. Tam, gdzie pozycja jest nietypowa, ma być poprawiona ręcznie
- i dlatego liczba po prawej stronie to 4 minuty, a nie zero.
- Nie ruszamy NORMY. Kosztorysujecie tak jak dotąd. Zmienia się to, co dzieje się z plikiem później.
- Jeden plik to nie wdrożenie. Sens pojawia się przy kilku ofertach miesięcznie. Przy jednej na kwartał powiemy to wprost na telefonie.
Skąd liczba 40 minut
Z pomiaru na własnym pliku testowym - kosztorys hali, 248 pozycji, przepisanie do formatu oferty. U Was może wyjść inaczej i nie będziemy udawać, że znamy tę liczbę przed zobaczeniem Waszego pliku. Pierwszy telefon jest właśnie o tym: bierzemy jeden Wasz kosztorys i mierzymy, ile realnie trwa dziś.
Jak to wygląda w praktyce
Jeden dzień, na Waszych plikach, u Was albo online. Wychodzicie z działającym torem dla jednego typu dokumentu i pierwszą ofertą złożoną tą drogą - nie z naszym narzędziem, bez którego nic nie zrobicie.
Format zależy od tego, ile osób u Was to robi, a cena nie zależy:
- Zespół - szkolenie do 8 osób, dzień, 4-6 tys. zł netto.
- Jedna albo dwie osoby - ten sam dzień nie jest tańszy, tylko głębszy: zamiast uczyć metody kilkoro ludzi, siadamy i doprowadzamy Wasz pierwszy dokument do końca. Kosztem jest dzień pracy, nie liczba krzeseł.
Nie sprzedajemy automatu. Uczymy go używać - narzędzia i wiedza zostają u Was.
Mam Wasz numer
Oddzwaniam zwykle tego samego dnia roboczego. Rozmowa trwa kilka minut i zaczyna się od jednego pytania: jak ten dokument wygląda u Was dzisiaj.
Nie chcecie czekać? 574 200 802
Numer nie wygląda na numer
Potrzebuję dziewięciu cyfr. Spróbujcie jeszcze raz albo zadzwońcie: 574 200 802.
Zostaw numer, oddzwonię
Bez formularza na osiem pól i bez „prześlemy materiały”. Dzwonię, pytam o jeden Wasz plik i mówię wprost, czy to się u Was opłaca. Materiały wysyłam po rozmowie, a nie zamiast niej.