75 tysięcy wyświetleń bez złotówki na reklamę - i co z tego naprawdę zostaje

Michał Feliksik
8 min read
75 tysięcy wyświetleń bez złotówki na reklamę - i co z tego naprawdę zostaje

Firmy pytają nas o zasięgi. Rzadko pytają o to, co się z zasięgiem robi później - a to jest jedyne pytanie, które ma znaczenie dla przychodu.

Ten wpis jest odpowiedzią na oba, na przykładzie, który możemy pokazać z liczbami: tygodnia publikacji projektu „Tajemnice Trzebini - Drift" między 3 a 10 sierpnia 2026. Zero budżetu reklamowego, jedna osoba, a cały materiał wyprodukowany w kilka wieczorów naszymi własnymi narzędziami AGIDOT - tymi samymi, które sprzedajemy i pokazujemy na szkoleniach. Nie testową gałęzią, nie prototypem: tą samą wersją, którą dostaje klient.

Kadr z gry Tajemnice Trzebini - Drift

Tajemnice Trzebini to projekt poboczny: gra osadzona w wiernie odwzorowanych ulicach prawdziwego miasta. Agidot objął go opieką i sponsoruje. Premiera trybu Drift i start turnieju: 14 sierpnia 2026, godz. 18:00.

Wynik tygodnia

Statystyki Facebooka: 75,5 tys. wyświetleń i 32,5 tys. widzów

75 500 wyświetleń i 32 500 widzów w siedem dni, na stronie, która tydzień wcześniej nie robiła praktycznie nic. Dlatego przy każdej metryce widnieje „100%" - to start od zera, a nie podwojenie dobrego wyniku. Warto to mówić wprost, bo taki procent pokazany bez wyjaśnienia jest po prostu nieuczciwy.

Druga warstwa danych jest ciekawsza niż same wyświetlenia.

Interakcje, kliknięcia linku, odwiedziny i nowi obserwujący

MetrykaWynik
Interakcje z zawartością329
Kliknięcia linku353
Odwiedziny strony2 548
Nowi obserwujący141

353 kliknięcia z 75 500 wyświetleń to 0,47 procenta. To jest liczba, którą trzeba znać na pamięć, zanim zaplanuje się cokolwiek dalej. Zasięg na rolkach jest tani. Kliknięcie w link jest drogie. I dlatego cały ciężar konwersji musi leżeć po stronie tego, co dzieje się po kliknięciu, a nie po stronie kolejnych tysięcy wyświetleń.

Który materiał zadziałał, a który nie

Wyniki poszczególnych publikacji z reakcjami

Wyniki poszczególnych publikacji z reakcjami, część druga

DataMateriałWyświetleniaReakcjeKomentarze
6 sierolka - dłuższy przejazd23 689696
8 sierolka - „Zbudowałem tor driftowy w Trzebini"19 8145524
5 sierolka - start wyścigu15 4783516
9 siegrafika - zapowiedź nowego trybu9 766272
9 sierolka - miasto nocą4 651190
10 sierolka - poniedziałkowy dojazd2 74370
7 sieoferta - zrób grę ze swojego podwórka96440
7 sierolka - jazda w terenie83780

Cztery wnioski, wszystkie do przełożenia na dowolną branżę.

Rozstrzał jest trzydziestokrotny i nie da się go przewidzieć

Najlepszy materiał zrobił 23,7 tys. wyświetleń, najsłabszy 837 - w jednym tygodniu, na jednej stronie, przy tej samej jakości produkcji. Nie ma sposobu, żeby z góry wskazać ten jeden. Jest tylko sposób, żeby publikować dość często, by w niego trafić - a to znaczy, że koszt wyprodukowania pojedynczego materiału musi być na tyle niski, żeby osiem prób w tygodniu było wykonalne. To jest właściwe miejsce dla automatyzacji, nie „napisz mi post".

Wygrywa lokalny konkret

Trzy najlepsze materiały to przejazdy po rozpoznawalnych ulicach. Przejazd w terenie zebrał 837 wyświetleń, bo las wygląda jak każdy inny las - znika mechanizm „poznaję to miejsce". Odpowiednik w Waszej firmie: konkretna realizacja z nazwą miejscowości działa inaczej niż ogólne zdjęcie z banku zdjęć.

Zasięg i rozmowa to dwie różne metryki

Post z 6 sierpnia miał największy zasięg i sześć komentarzy. Post z 8 sierpnia miał mniejszy zasięg i dwadzieścia cztery komentarze. Różnica siedziała w opisie: ten drugi zaczynał się od osobistej deklaracji („zbudowałem tor driftowy w Trzebini, nie w losowym mieście z assetów") i kończył pytaniem, na które lokalny odbiorca chce odpowiedzieć („którą ulicę mam dodać w następnej wersji").

Jeśli wybieracie między zasięgiem a dyskusją, wybierajcie dyskusję. Komentarz podbija zasięg, zasięg nie podbija komentarzy.

Nie wszystko musi być filmem

Publikacja z 9 sierpnia to statyczna grafika - zapowiedź nowego trybu złożona z planszy tekstowej. Zrobiła 9 766 wyświetleń i 27 reakcji, czyli więcej niż dwie rolki z tego tygodnia razem wzięte.

To ma praktyczne znaczenie dla każdego, kto prowadzi firmowy profil bez zespołu: w tygodniu, w którym nie ma nowego nagrania, dobrze złożona plansza utrzymuje rytm publikacji. Grafika ma też przewagę, której wideo nie ma - mieści cały komunikat w jednym kadrze, więc nadaje się na ogłoszenia (data, nowa usługa, wynik), a nie tylko na rozrywkę.

Eksperyment, który nie wyszedł - i dlatego jest najciekawszy

W środek tego ruchu wrzuciliśmy jedną publikację, która nie była rozrywką, tylko ofertą: propozycję dla rodziców, żeby zrobili własną grę ze zdjęć z telefonu. Logika była zdroworozsądkowa i pewnie znacie ją z własnej firmy - skoro mamy nagle duży ruch, spróbujmy go do czegoś użyć.

Wynik: 964 wyświetlenia, 4 reakcje, zero komentarzy, zero udostępnień. Około czterech procent zasięgu materiału rozrywkowego z tego samego tygodnia.

Ale to nie jest cała historia i tu jest właściwa nauka. W Google Analytics ta sama oferta wygląda zupełnie inaczej: podstrona, na którą prowadziła, zebrała 26 aktywnych użytkowników przy średnim czasie 49 sekund - czyli cztery razy dłużej niż strona główna projektu, na którą trafia główna fala. Ludzie, którzy weszli, faktycznie czytali.

Dwa wnioski:

  1. Algorytm roznosi rozrywkę, nie oferty. Materiał sprzedażowy wciśnięty w feed zbudowany na rozrywce dostanie ułamek zasięgu, niezależnie od tego, jak dobrze jest napisany. To nie jest wada tego konkretnego postu.
  2. Monetyzacja ruchu zachodzi na stronie docelowej, nie w feedzie. Ta sama oferta wpięta na stałe w stronę projektu pracuje przy każdym kliknięciu z każdej rolki, także tej sprzed tygodnia, i nie zużywa slotu publikacyjnego.

Dlatego u nas oferta nie jest osobnym postem. Jest sekcją na stronie, do której prowadzą materiały rozrywkowe. Post o ofercie robi się raz, żeby zaznaczyć, że istnieje - a nie co tydzień, licząc na zasięg, którego nie będzie.

Ruch z rolek jest jednorazowy

Google Analytics strony projektu: 561 aktywnych i 561 nowych użytkowników

Jedna liczba z tego zestawienia jest ważniejsza niż wszystkie procenty obok: 561 aktywnych użytkowników i 561 nowych użytkowników. Ta sama wartość, czyli w tym tygodniu na stronie nie było ani jednego powracającego.

Fala z Facebooka to ruch jednorazowy. Ktoś zobaczył rolkę, kliknął, obejrzał i poszedł dalej. Wniosek jest niewygodny i dlatego wart zapamiętania: ruchu z social mediów nie da się odłożyć na potem. Jeśli w momencie wizyty odwiedzający nie znajdzie następnego kroku, to nie wróci po niego sam. Krokiem może być zakup, zapis, kontakt albo obserwacja profilu - byle był i byle był widoczny bez przewijania.

Po co firmie projekt poboczny

Najciekawsza część tej historii nie dzieje się na Facebooku. Osiemdziesiąt sześć procent użytkowników naszej firmowej strony w tym tygodniu przyszło z tego projektu - przez stronę wydarzenia, na której pod informacją o premierze siedzi sekcja „Prowadzisz firmę? Tym zajmujemy się na co dzień".

Bez tej sekcji gra byłaby tylko grą. Z nią projekt po godzinach stał się najlepiej działającym kanałem dotarcia, jaki mieliśmy w tym roku - i, co ważniejsze, kanałem, którego nie da się wyłączyć razem z budżetem reklamowym.

To jest mechanizm do skopiowania, nie ciekawostka. Jeśli w firmie robicie coś, co ludzi interesuje samo w sobie - budujecie, remontujecie, naprawiacie, gotujecie, uczycie - to macie materiał na ten sam obieg. Brakuje wam tylko mostu: strony na własnej domenie, na której człowiek przyciągnięty ciekawostką dowiaduje się, czym się zajmujecie zawodowo.

Czym to zostało zrobione: narzędziami AGIDOT

Osiem publikacji w tydzień robi się tylko wtedy, gdy koszt jednej jest niski. U nas obniżają go nasze własne narzędzia AGIDOT - te same, które są w sklepie. Nie były pisane pod ten projekt. Powstały wcześniej, dla klientów, a tutaj po prostu odrobiły swoje:

NarzędzieCo zrobiło w tym tygodniu
Auto-edytor wideowyciął ciszę i przestoje z surowych przejazdów; godzinne nagranie potrafi skrócić kilkukrotnie i zejść z rozmiarem pliku o rząd wielkości
Ekstraktor kadrów i audiorozłożył nagranie z OBS na ścieżki dźwiękowe i stopklatki co sekundę, gotowe pod okładki i miniatury
Transkryptor AIzamienił ścieżkę dźwiękową na tekst ze znacznikami czasu, zgodnymi z numeracją klatek
Normalizator głośnościwyrównał poziom wszystkich ścieżek w wideo, bez ponownej kompresji obrazu
Generator grafik social mediazłożył komplet formatów z jednego opisu: strona, YouTube, Facebook, Instagram, TikTok - na naszych szablonach, w naszej kolorystyce

Do tego dochodzą nakładki na rolki generowane skryptem zamiast klikane w edytorze graficznym: komplet napisów do jednego materiału powstaje w jednym przebiegu, w dwóch wariantach czytelności i ze świadomością stref, które zasłania interfejs Facebooka. Nie podoba się kolor albo tekst wchodzi za wysoko - poprawka i regeneracja całości zajmują minutę.

Wszystko działa lokalnie, na własnym dysku i na własnym kluczu do modelu. Bez abonamentu na kolejną platformę marketingową i bez wysyłania firmowych materiałów w nieznane.

Zasada spinająca to wszystko jest ta sama, którą stosujemy u klientów: nic nie jest zmyślane. Każdy materiał powstaje z tego, co już istnieje - z nagrania, z kadru, z własnej dokumentacji. Dzięki temu nie wykonuje się tej samej pracy dwa razy i nie ma miejsca na halucynacje modelu.

I druga strona tej samej zasady, o której trzeba mówić uczciwie: narzędzia nie zrobiły tego projektu. Gra jest ciekawa, bo ktoś latami odwzorowywał prawdziwe ulice. Automatyzacja zajęła się montażem, napisami, grafikami i opisami pod pięć kanałów - czyli tym, na czym normalnie kończy się zapał po trzecim materiale.

Zobacz ten sam przepływ od środka

Jak te narzędzia pracują jedno po drugim, pokazujemy krok po kroku w szkoleniu Agent AI do marketingu: tydzień treści w jednym przepływie - od pustego planu tygodnia, przez raport i komplet grafik w firmowej identyfikacji, po nagranie pocięte automatem. Zajawka w minutę:

Do szkolenia jest pełne nagranie, więc widać dokładnie, w co się klika. Wiedza programistyczna nie jest potrzebna.

Co z tego wynika dla Waszej firmy

  • Zasięg nie jest celem, jest surowcem. 75 tysięcy wyświetleń dało 353 kliknięcia. Wynikiem są ci ludzie, nie liczba na wykresie.
  • Konwersja mieszka za kliknięciem. Strona docelowa musi mieć widoczne wyjście dla każdego typu odbiorcy.
  • Publikujcie dość często, żeby trafić. To wymaga obniżenia kosztu jednego materiału, a nie zwiększenia budżetu.
  • Kończcie opisy pytaniem. Najtańsza dźwignia, jaka istnieje.
  • Oferta ma stać na stronie, nie w feedzie.

Wszystkie narzędzia, którymi ten materiał powstał, są do kupienia od ręki w sklepie AGIDOT - z instrukcją, jak podpiąć je pod asystenta, żeby uruchamiać je zdaniem w czacie zamiast poleceniem w konsoli. Cały przepływ od początku do końca pokazujemy w szkoleniu Agent AI do marketingu.

Wolicie warsztat u siebie, na własnych materiałach i procesach? Napiszcie do nas.

A jeśli chcecie po prostu zobaczyć, o czym mowa - premiera i start turnieju: 14 sierpnia o 18:00, szczegóły tutaj. Gra jest darmowa i działa w przeglądarce.

Dołącz do newslettera

Informacje o nowych materiałach, szkoleniach i narzędziach prosto na Twoją skrzynkę. Subskrybenci newslettera dostają kupony ze zniżkami na nasze produkty oraz dostęp do darmowych narzędzi AI.

Administratorem danych jest AGIDOT sp. z o.o. Szczegóły w polityce prywatności.