Ten sam post, dwa rynki: 3 521 i 131 wyświetleń

Ten sam post, dwa rynki: 3 521 i 131 wyświetleń

To trzeci wpis z serii, w której pokazujemy na własnym projekcie, ile realnie da się wycisnąć z publikowania wspieranego przez AI. W pierwszym opisaliśmy tydzień: 75,5 tys. wyświetleń bez złotówki na reklamę. W drugim wyszło, że dzień premiery jest słabszy niż cztery dni ją poprzedzające.

Po obu został ten sam zarzut, który zresztą sami sobie stawialiśmy: to był jeden kanał, w jednym mieście, budowanym latami. Więc może po prostu ten kanał jest dobry, a metoda nie ma z tym nic wspólnego.

Przez ostatni miesiąc sprawdzaliśmy to wprost. Ten sam człowiek, te same narzędzia, ten sam produkt - i sześć miast naraz.

Jedno zrobiło 306 tysięcy wyświetleń. W drugim najlepszy post w całym miesiącu miał sześćdziesiąt.

Skąd te liczby

Tajemnice Miast to projekt poboczny, który AGIDOT sponsoruje i prowadzi swoimi narzędziami: gry osadzone w prawdziwych ulicach, na zdjęciach robionych na miejscu. Trzebinia działa od lat. W sierpniu ruszyło pięć kolejnych miast na gotowym schemacie - Chrzanów, Kraków, Katowice, Libiąż, Jaworzno.

Wszystkie dane pochodzą z Meta Business Suite i GA4, za okres 10 sierpnia - 8 września 2026. Podajemy też te, które wyszły źle, bo bez nich reszta jest reklamą, a nie danymi.

Wynik w mieście, które działa

MetrykaWynik
Wyświetlenia306,4 tys.
Widzowie95 004
Zasięg od nieobserwujących92,1%
Nowi obserwatorzy436
Interakcje1 329
Rozpoczęte konwersacje0

Ostatni wiersz jest ważniejszy niż pierwszy. Trzysta tysięcy wyświetleń i ani jednej wiadomości.

Nie dlatego, że treść była zła. Dlatego, że w całym miesiącu nie było ani jednego momentu, w którym odbiorca miał powód zostawić po sobie ślad. Gra działa bez konta, link prowadzi na stronę bez zapisu, konkurs wymagał komentarza pod postem, a nie kontaktu.

To jest wniosek, który przenosi się na każdą firmę prowadzącą własne kanały: zasięg jest łatwy i tani, a domknięcie trzeba zaprojektować osobno. Nie wypadnie samo z dużej liczby.

Cztery kategorie postów, nie dwie

Najbardziej użyteczna rzecz z tego miesiąca wyszła nie w Trzebini, tylko w Chrzanowie - mieście, które startowało od zera. Meta pokazuje osobno, ile zasięgu przyszło z reklamy, a ile dołożył algorytm. Po rozbiciu na te dwie liczby posty układają się w cztery wyraźne grupy.

A. Działa samo. Rolka ze zdjęć prawdziwych ulic z pytaniem „znasz to miejsce?" - 3 521 wyświetleń, zero złotówek.

B. Działa po drobnym zapłonie. Ten sam typ materiału z kilkoma złotymi promocji: 6 563 wyświetlenia, z czego 527 kupionych, a 6 036 dołożonych przez algorytm. Dwanaście razy więcej, niż zostało opłacone.

C. Działa wyłącznie na reklamie. Statyczna grafika z pytaniem: 7 436 wyświetleń, z czego 6 938 z reklam. Po odjęciu budżetu zostaje 498 i zero śladu. Wysoka liczba w raporcie, zerowy sygnał.

D. Nie działa nawet za pieniądze. „Zbudowałem grywalną mapę" - 80. „Miasto ma tryb, o którym nie wiesz" - 77. „O co byś zapytał świadka?" - 71. Czyli dokładnie to, co firmy publikują o sobie najchętniej.

Test, który zajmuje sekundę

Z tego rozbicia wychodzi rachunek, który warto robić po każdej promocji: zasięg organiczny podzielony przez zasięg z reklam.

Kategoria BKategoria C
Kupione wyświetlenia5276 938
Dołożone przez algorytm6 036498
Mnożnikx12,5x0,07

Powyżej jedynki - materiał broni się sam, a reklama była zapałką. Poniżej - kupiliście wyświetlenia i nic z nich nie zostało.

Nasz pierwotny wniosek brzmiał „reklama nie działa". Dane mówią coś dokładniejszego i o wiele bardziej użytecznego: reklama działa świetnie na materiale, który i tak by się obronił, i nie działa wcale na tym, który sam nie stoi.

Ten sam post, dwa wyniki, osiemnaście razy różnicy

Najostrzejsza liczba w całym zestawieniu. Ten sam materiał, ten sam profil, ten sam tytuł, osiem dni różnicy:

DataWyświetlenia
12 sierpnia1 445
20 sierpnia80

Różnica polegała na jednym: wersja z 12 sierpnia została udostępniona z prywatnego profilu.

Przy nowym kanale, który nie ma jeszcze żadnej historii, prywatne konto jest najtańszym paliwem, jakie istnieje - i jedynym, którego nie da się kupić. Jest przy tym zużywalne, bo znajomi przestają reagować. Wniosek praktyczny: traktować je jak budżet reklamowy. Wydawać na start i na materiały z kategorii A i B, nigdy na komunikaty o produkcie.

Kraków, czyli dlaczego większy rynek bywa gorszy

Osiem publikacji, około 156 wyświetleń łącznie, najlepsza 60. Te same formaty, które kilkadziesiąt kilometrów dalej robiły dziesiątki tysięcy.

Powód okazał się prosty i wychodzi daleko poza projekt miejski: „czy znasz to miejsce" nie jest w Krakowie pytaniem. W mieście na 800 tysięcy ludzi przypadkowy róg ulicy nie jest niczyj. Cały mechanizm stoi na tym, że odbiorca czuje pokazane miejsce jako swoje - a to jest funkcja wielkości rynku, nie jakości materiału.

Czyli: kolejnego rynku nie dobiera się po tym, ilu ma odbiorców, tylko po tym, czy działa w nim mechanizm, na którym stoi wasz format. Większy bywa gorszy.

Dwa tygodnie to za mało na wyrok

Chrzanów przez pierwsze dziesięć dni wyglądał dokładnie jak Kraków: 80, 77, 71, 63, 117 wyświetleń. Gdybyśmy oceniali go wtedy, zamknęlibyśmy oba profile.

Trzy tygodnie później ten sam Chrzanów zrobił 6 tysięcy organicznie na jednym poście i w bezpośrednim porównaniu pobił Trzebinię, która ma za sobą lata historii.

Warunek jest jeden: w tym czasie trzeba przepuścić przez kanał materiały ze wszystkich czterech kategorii. Pięć razy ten sam komunikat o sobie nie jest testem, tylko pięcioma tymi samymi wynikami.

Co się z tego skaluje, a co nie

Sześć profili prowadzonych przez jedną osobę po godzinach jest możliwe wyłącznie dlatego, że produkcja jest zautomatyzowana. Zdjęcie z telefonu wchodzi do skryptu, wychodzą warianty dzienny i nocny, rolka pionowa i nakładka z tekstem. Kolejne miasto to kolejny katalog ze zdjęciami, nie kolejny dzień montażu.

I tu jest miejsce, w którym AI zmienia ekonomię pracy naprawdę - ale nie tam, gdzie większość szuka.

Przenosi się na nowy rynekNie przenosi się
skrypty renderu, nakładki, szablonyzdjęcia z tego konkretnego miasta
generowanie wariantów materiałurozpoznawalność kanału
schemat kampanii i kalendarzpozycja w wyszukiwarce
wiedza, czego nie publikowaćlokalne kontakty i wiedza o rynku

Górna kolumna jest darmowa. Dolna kosztuje miesiące i nie da się jej kupić. Dlatego:

Automatyzacja obniża koszt wejścia na nowy rynek prawie do zera, ale nie skraca czasu dojścia do wyniku.

To, co się realnie mnoży, to nie zasięg

8 września opublikowaliśmy ten sam materiał na czterech profilach, w cztery różne miasta, w ciągu czterech godzin:

MiastoWyświetlenia
Chrzanów3 521
Trzebinia1 519
Libiąż221
Jaworzno131

Przy jednym kanale nigdy nie wiadomo, czy post zrobił trzy tysiące dzięki formatowi, czy dlatego, że akurat był dobry dzień, dobra godzina i dobry tydzień. Przy czterech tego samego dnia zmienna jest jedna. Dopiero wtedy to jest pomiar, a nie wrażenie.

Pięć nowych miast razem nie zbliżyło się zasięgiem do jednej Trzebini. Ale cztery kategorie postów opisane wyżej dały się wyodrębnić wyłącznie dlatego, że ten sam materiał szedł jednocześnie tam, gdzie działa, i tam, gdzie nie działa. W samej Trzebini były niewidoczne, bo tam wszystko jakoś działało.

Kto prowadzi jeden kanał, sprawdza jedną hipotezę na tydzień. Kto prowadzi sześć z jednego szablonu - sześć. To jest ta rzecz, która się skaluje: tempo uczenia się o własnych odbiorcach.

Trzy rzeczy do zabrania

  1. Policzcie swój mnożnik reklamowy. Zasięg organiczny podzielony przez zasięg z reklam, dla każdej promocji z ostatniego kwartału. Wszystko poniżej jedynki to budżet wyrzucony w materiał, który sam nie stoi.
  2. Sprawdźcie, czy wasz kanał ma dno. Ile rozmów, zapytań i zapisów wyszło z zasięgu ostatniego miesiąca. Jeśli zero - problemem nie jest zasięg i dosypanie go nic nie zmieni.
  3. Zróbcie test na dwóch rynkach jednego dnia. Ten sam materiał, dwie grupy odbiorców, ta sama godzina. Rozstrzał powie wam, ile w dotychczasowym wyniku było formatem, a ile rozpoznawalnością.

Ten miesiąc mieliśmy okazję przerobić na własnym projekcie, więc rachunek był tani. U większości firm ten sam wniosek kosztuje kwartał budżetu wydanego na kategorię C.

Jeśli chcecie przejść przez te trzy punkty na własnych liczbach - napiszcie do nas. To rozmowa na godzinę, nie wdrożenie.

Dołącz do newslettera

Informacje o nowych materiałach, szkoleniach i narzędziach prosto na Twoją skrzynkę. Subskrybenci newslettera dostają kupony ze zniżkami na nasze produkty oraz dostęp do darmowych narzędzi AI.

Administratorem danych jest AGIDOT sp. z o.o. Szczegóły w polityce prywatności.