462 tysiące wyświetleń w 28 dni. Jeden szablon, sześć miast, 59 zł na reklamy

462 tysiące wyświetleń w 28 dni. Jeden szablon, sześć miast, 59 zł na reklamy

To czwarty wpis z serii, w której na własnym projekcie sprawdzamy, ile da się wycisnąć z publikowania wspieranego przez AI. W poprzednim wniosek brzmiał dość chłodno: automatyzacja obniża koszt wejścia na nowy rynek prawie do zera, ale nie skraca czasu dojścia do wyniku. Kraków miał wtedy osiem publikacji i najlepszą z sześćdziesięcioma wyświetleniami.

Minęło 28 dni. Oto, co z tego wyszło.

Wynik w jednym zdaniu

462 856 wyświetleń rolek w 28 dni, na sześciu stronach miejskich, 119 rolek - ponad cztery dziennie. Na reklamy poszło łącznie 59,20 zł.

Wszystkie liczby pochodzą z Meta Business Suite, okres 21 sierpnia - 17 września 2026. Jak zawsze podajemy też te, które wyszły źle.

Hasło rozłożone na części

Takie nagłówki łatwo napisać i łatwo przesadzić. Więc po kolei, co się pod nimi kryje:

Kawałek hasłaCo za nim stoi
462 tys. wyświetleń47% to Trzebinia (216,8 tys.), jedyna strona z historią. Pozostałe pięć miast: 245 tys. od zera.
28 dnistandardowe okno raportu Meta
4 rolki dziennie119 rolek / 28 dni. Dziś jest ich już sześć dziennie.
zautomatyzowaneautomat robi produkcję. Publikacja była ręczna i to celowo - o tym niżej.
organiczniereklamy dały ok. 13 tys. wyświetleń, czyli ok. 3% całości

Rozkład na miasta:

MiastoWyświetleniaNowi obserwatorzy
Trzebinia216,8 tys.279
Chrzanów79,3 tys.171
Libiąż71,8 tys.192
Ełk70,4 tys.136
Jaworzno21,5 tys.65
Krzeszowice2,4 tys.0

Miesiąc temu pisaliśmy, że skaluje się produkcja, a nie rozpoznawalność. Dziś pięć z sześciu miast ma po 20-80 tysięcy. Rozpoznawalność też przyszła - tylko nie w dwa tygodnie, a w sześć.

To nie są rolki „dla zasięgu"

Duży zasięg z automatu ma dziś złą opinię i słusznie - większość takich treści to slop, który ktoś przewinął w pół sekundy. Dlatego ważniejsze od samych wyświetleń są te liczby:

  • 407 komentarzy i 108 udostępnień,
  • 90-99% widzów spoza obserwujących - algorytm sam wypychał te rolki do nowych ludzi,
  • łącznie ponad 27 dni oglądania zsumowanego czasu.

Ludzie pisali, gdzie jest dane miejsce, kłócili się o nazwę ulicy, oznaczali znajomych. Tego nie da się kupić za 59 zł.

Co zadziałało, a co nie

Najlepiej: rolki dzienne z napisem „Znasz to miejsce?" / „Znasz ten rynek?" na prawdziwej panoramie z danego miasta. Pojedyncze rolki robiły 13-27 tys. (Ełk 26,8 tys., Jaworzno 25,9 tys., Chrzanów 14,5 tys.).

Słabiej: rolki nocne „Taka scena czeka w…" - od 1 do 7 tys. Wypadły z rotacji. Ładne, ale nie zadają pytania, na które chce się odpowiedzieć.

Porażka: Krzeszowice. Ten sam szablon, te same godziny, ten sam typ panoram - 200-300 wyświetleń na rolkę i zero obserwujących przez cały miesiąc. Uczciwa lekcja: szablon nie gwarantuje wyniku. Zwielokrotnia to, co działa, ale nie naprawi rynku, na którym mechanizm nie zaskoczył.

Jak to wygląda od środka

Rdzeń to coś, co nazywamy matrycą: jeden szablon rolki × lista miast × kolejne dni. Jedna decyzja projektowa daje sześć rolek. Poprawka w szablonie to jedna poprawka, nie sześć.

Dzień pracy wygląda tak:

KrokKto
Przegląd statystyk sześciu stronczłowiek
Decyzja: który szablon dziśczłowiek
Wybór panoram do miastczłowiek
Render dwóch wariantówautomat
Wybór lepszego wariantuczłowiek
Publikacjaczłowiek

Zwróćcie uwagę na proporcje. Automat robi całą ciężką robotę, ale wszystkie decyzje zostają u człowieka. I to jest dokładnie to, co odróżnia te rolki od slopu: codzienny przegląd wyników wraca do szablonu, słabe formaty wypadają, każda rolka ma realne zdjęcie z tego konkretnego miasta.

Sama publikacja sześciu rolek z opisami zajmuje 13 minut.

Dlaczego publikacja jest ręczna

Bo sprawdziliśmy wersję automatyczną. Technicznie działa - rolka wrzucona przez API pojawia się na stronie bez problemu. Tyle że dostaje poniżej 10 wyświetleń, podczas gdy ta sama rolka wrzucona ręcznie około 200.

Lekcja, która dotyczy każdej firmy automatyzującej treści: automatyzujcie do miejsca, w którym platforma zaczyna was za to karać. Dalej 13 minut ręcznej pracy jest po prostu tańsze niż utracony zasięg.

Trzy rzeczy do zabrania

  1. Znajdźcie swój wymiar. Dla nas to miasta. U was to mogą być oddziały, produkty, grupy klientów, lokalizacje sklepów. Jeśli robicie ten sam typ treści dla kilku z nich - to już jest matryca, tylko wykonywana ręcznie.
  2. Zostawcie punkt lokalny. Szablon bez prawdziwego, konkretnego materiału (zdjęcie z miejsca, realny produkt, twarz z oddziału) produkuje slop. Automatyzujcie formę, nie treść, którą odbiorca ma rozpoznać.
  3. Codziennie decydujcie, co idzie dalej. Najcenniejsza pętla w całym projekcie to: statystyki → wybór jutrzejszego szablonu. Bez niej matryca zwielokrotnia również błędy.

Szkolenie: rolki z matrycy

Ten case stał się podstawą jednodniowego szkolenia dla zespołów, które prowadzą treści w kilku miejscach naraz - agencji social media, firm z kilkoma punktami albo oddziałami, twórców.

Nie sprzedajemy automatu. Uczymy go używać - uczestnik wychodzi z własną małą matrycą (jeden szablon × kilka wymiarów) i pierwszą serią gotową do przeglądu, a nie z naszym narzędziem, bez którego nic nie zrobi.

W programie m.in.:

  • jak przerobić pojedynczy dobry post na wzorzec,
  • co w szablonie jest stałe, a co zmienne, i gdzie w tym miejscu jest AI,
  • tor dnia na żywo - od statystyk do publikacji,
  • gdzie automatyzacja się kończy i dlaczego czasem ręcznie znaczy lepiej,
  • jak czytać statystyki, żeby wybrać jutrzejszy szablon.

Jeden dzień, do 8 osób, na waszych materiałach. Jeśli to brzmi jak coś dla waszego zespołu - napiszcie do nas.

Dołącz do newslettera

Informacje o nowych materiałach, szkoleniach i narzędziach prosto na Twoją skrzynkę. Subskrybenci newslettera dostają kupony ze zniżkami na nasze produkty oraz dostęp do darmowych narzędzi AI.

Administratorem danych jest AGIDOT sp. z o.o. Szczegóły w polityce prywatności.